.szopfoto, aj low juł.



ad1:
muszę to powiedzieć, bo stwierdziłam, że… muszę. ewka to raczej nierozmowna osoba. wydaje mi się, że wiele mówić nie musi, bo robią to za nią oczy. oczy, a właściwie to spojrzenie, które rozkłada mnie na łopatki. kiedy po raz pierwszy stanęłyśmy vis-a-vis zauważyłam w nich coś brudnego, ciężkiego, jakby wprost stworzonego na wzór marthy z księgi z san michele. coś, co powoduje u człowieka natychmiastową reakcję zmrożenia ciała, rozczapierzenia oczu i wyzwolenia przeraźliwych myśli - na tyle jednak dostępnych, by uszanować i docenić potencjał tego spojrzenia. tych oczu, które nie dają się ujarzmić. i nawet w wydaniu sweet lola powodują u mnie arcydziwne poczucie grozy.
to moja perełka.

kasik - ot zwyczajny portret.
i, nie mogłam się powstrzymać. marlon brando:)…
